Choć z roku na rok świadomość problemu rośnie a miasta starają się wyeliminować pokazy sztucznych ogni, wciąż jeszcze wybuchy petard i fajerwerki straszą wiele psów, z których część jest zagrożona wystąpieniem fobii  objawiającej się uporczywym lękiem, z którym zwierzę nie jest w stanie samodzielnie sobie poradzić i który się pogłębia.

 

Z problemem nie można czekać do końca grudnia licząc, że w ostatniej chwili kupi się w lecznicy "tabletki na strzelanie", takie postępowanie bywa nieskuteczne, a czasem nawet niebezpieczne.

 

Do leków niegdyś modnych w takiej sytuacji należała promazyna, substancja działająca nasennie i unieruchomiająco, jednak praktycznie pozbawiona działania przeciwlękowego i choć dla właściciela pies może po niej sprawiać wrażenie zrelaksowanego, nie tylko nadal się boi, ale wręcz fobia może się u niego nasilić. (wyobraźmy sobie koszmar senny, w którym czujemy, jak zbliża się zagrożenie, jednak nie jesteśmy w stanie się ruszyć i uciec).

 

Nie należy zapominać, że w przypadku silnie działających leków uspokajających przed ich zastosowaniem niezbędne jest badanie kliniczne, a niekiedy badanie krwi na czczo oraz pomiar ciśnienia.

 

Pracę z psem nadwrażliwym na strzały należy zacząć możliwie wcześnie, pamiętając jednak, że w wypadku pojawienia się nagłego, intensywnego bodźca wywołującego lęk cały nasz wysiłek może pójść na marne.

 

Do odwrażliwiania psa stosuje się nagrania fajerwerków, odtwarzane początkowo z niewielką głośnością, u zrelaksowanego zwierzęcia, jednocześnie z zabawą i nagrodami. Można łączyć to z farmakoterapią - lekami przeciwdepresyjnymi i benzodiazepinami - tu najlepiej sprawdza się alprazolam, pamiętać jednak trzeba że prócz właściwości uspokajających zaburza on także pamięć wydarzeń bezpośrednio przed i po podaniu, zatem może pomóc zwalczyć fobię, ale też utrudnić uczenie się prawidłowych zachowań, ponadto w przypadku benzodiazepin czasami występują reakcje paradoksalne - zamiast uspokojenia pobudzenie, dlatego warto wypróbować ich działanie w spokojny dzień u zrelaksowanego psa. Jakiś czas temu na rynku pojawił się lek zawierający imepitoinę: przecipadaczkowy  Pexion, który także można wykorzystać w leczeniu fobii dźwiękowej, nie otumania i nie zaburza procesu uczenia się, ale wymaga rozpoczęcia podawania minimum 2 tygodnie wcześniej.

 

W wypadku każdego zwierzęcia reagującego na fajerwerki strachem warto pamiętać o kilku zasadach:

 

- jeśli zwierzę w domu ucieka i się chowa, nie należy ani zanim biec, pocieszać i nagradzać, ani tym bardziej na nie krzyczeć, najlepiej jest ignorować całą sytuację pokazując, że nic istotnego się nie dzieje

 

- Należy zachowywać spokój i wręcz udawać nadmierne zrelaksowanie, można też np. zacząć się bawić jakąś jego zabawką, ale nie zmuszać go do zabawy- ponieważ część zwierząt boi się także błysków, warto zaciemnić pomieszczenie w którym zwierzę czuje się najbezpieczniej, można mu przygotować jakąś kryjówkę

 

- Jeśli nie występują biegunka ani wymioty, można nakarmić posiłkiem bogatym w węglowodany- głośno włączony telewizor i rytmiczna muzyka potrafi ograniczyć bodźce z zewnątrz, jednak przyzwyczajanie do nich trzeba zacząć wcześniej i robić to stopniowo

 

- Spacery, choć normalnie działają relaksująco, w okresie narażenia na huki powinny być możliwie krótkie, koniecznie trzeba zadbać o właściwe zabezpieczenie przed ucieczką - odpowiednia smycz i sprawdzona obroża lub szelki, z dołączoną adresówką, nie spuszczamy psa w newralgicznym okresie pamiętając, że niekiedy fajerwerki puszczane są na wiele dni przed i po Sylwestrze

 

- u spokojnego zwierzęcia można próbować stymulacji dotykiem - głaskanie, szczotkowanie, na rynku są dostępne też tzw/ kamizelki uciskowe

 

- stosowanie samych feromonów bez terapii behawioralnej najpewniej nie zadziała, ale przy jej wprowadzeniu może pomóc

 

- w dość ograniczonym zakresie pomóc mogą też ziołowe preparaty uspokajające

 

- pomocna u psów i kotów może być także alfa kazozepina np. w preparacie Zylkene

 

 - u zwierząt szczególnie zagrożonych samookaleczeniem czy ucieczką można zastosować żel z deksmedetomidyną - prep. Sileo

 

- nie należy stosować zwłaszcza silnie działających preparatów u zwierząt, u których nie wiemy, czy rzeczywiście nerwowo reagują na hałas i błyski, część zwierząt dobrze sobie z nimi radzi a uspokajanie ich bez potrzeby zamiast pomóc może zaszkodzić

 

 

 

 

Przed Sylwestrem.

03 grudnia 2019

 

 

Ważne numery w nagłych przypadkach:

Twój e-mail:
Treść wiadomości:
Wyślij
Wyślij
Formularz został wysłany — dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!

Skontaktuj się:

Eko Patrol tel. 986  

Pogotowie Weterynaryjne

tel. 22-622-55-22

Ptasi Azyl tel. 22-670-22-07